niedziela, 24 stycznia 2016

Rozdział 24

Siedziałam na podwórku. Sama,bo Vic niestety wyszła z Cameronem. Jeszcze nie wie. I najlepiej żeby nie wiedziała. Dostałam powiadomienie. Shawn wysłał mi snapa. Odtworzyłam go. 
- U  was  jest pewnie rano,więc życzę dobrego dnia,a ja idę spac. -
uśmiechnęłam się na widok bruneta który rzuca się na łóżko.
 ***
-Jesteś słodka.  -Luke kręcił moje włosy
na palcu
- Wiem. -uśmiechnęłam sie
- Mòwiłaś że nigdy się nie całowałaś. -podniósł się i przybliżył do mnie. Jego wargi delikatnie musnęły moje. To nie był wspaniały pocałunek jaki opisywał Shawn. Nic z tego.Nie powiedział mi że mnie kocha, nawet nie złapał mnie w pasie.  Definitywnie nie było tego czegoś.
Odsunął się uśmiechając.
- Luke,ja...-spojrzał na mnie - Mam raka... I nie chcę z tobą być. Nie mogę Cię tak skrzywdzić - zamknęłam oczy.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś? -wstał. Uchyliłam powieki
- To nie ważne. Po prostu ruszaj dalej. - odeszłam od chłopaka zostawiając go samego. Nałożyłam okulary przeciwsłoneczne,aby dziennikarze nie widzieli że płacze.
***
Uspokoiłam się. Mogłam już zadzwonić do Shawna.
- Hej -uśmiechnął się
-Hej!- ucieszyłam się widząc dołki w jego policzkach
-Czekaj chwilę muszę się położyć. - usiadł na łóżku
- To gdzie ty tego laptopa ciągasz?-położył się,a ja zobaczyłam jak obraz się stabilizuje
- Wszędzie.-schował buzię w bluzę.
- Tęsknisz za mną? -zmarszczył brwi
- Jakiego typu jest to pytanie? Oczywiście że za tobą tęsknię.

1 komentarz:

  1. Lukeł odpierdolendo. Shawn&Lena forever.
    Ups. Może Vic wyszła z Cameronem ale Wik to przeczytała i się dowiedziała.
    CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM.

    OdpowiedzUsuń