sobota, 23 stycznia 2016

Rozdział 23

-Jak długo?-przytulałam Shawna mocno. Miał wyjechać w trasę,a ja dać sobie radę sama. Nie mogę mu powiedzieć,to by go dobiło
- 3 miesiące. Przecież będziemy rozmawiać,tak?-odsunął się. Samochód czekał już na zewnątrz.
- Dobra. Napisz jak przyjedziesz na miejsce. Zadzwonię wieczorem.-uśmiechnęłam się.
Chłopak poczochrał mnie po włosach i odszedł.
Od razu po jego wyjściu zadzwonił telefon. Luke. Odebrałam.
- Cześć
-Hej. Co robisz?
-Pożegnałam właśnie Shawna.-weszłam do środka domu cicho zamykając drzwi.
- Może chcesz wpaść do mnie?
- Jasne-zaskoczyło mnie to pytanie. -Będę za jakieś 10 minut.
***
Zdjęłam płaszcz i uśmiechnięta usiadłam obok Luke'a.
- O co chodzi?-spytałam
- Musi o coś chodzić? Po prostu chciałem z tobą posiedzieć. -objął mnie ramieniem. Nie obejrzałam się kiedy zasnęłam.
Obudziłam się razem z dzwoniącym telefonem. Luke siedział tylko i oglądał telewizję. Odebrałam połączenie.
- Jestem na miejscu.
- Dziękuję za meldunek. Wszystko okej?-uśmiechnęłam się
-Po prostu źle się czuję z tym że nie ma Cię tutaj.
-Shawn to tylko parę miesięcy. Możemy zaraz porozmawiać jeśli Luke pozwoli mi skorzystać z komputera. -spojrzałam na mojego chłopaka.
- Jasne-pocałował mnie w czoło.
- Lepiej idź oglądaj mój występ. Na MTV-rozłączył się
-Skarbie,masz MTV? -przełączył kanał-Głupie pytanie.
Shawn wszedł na scenę,a ja żałowałam tylko ,że mnie tam nie ma aby usłyszeć głośny krzyk areny. Piosenka,którą zaczął śpiewać brzmiała podobnie do tej co mi zagrał. Gdy słowa wypływały mu z ust zorientowałam się,że to ta sama.

Chwilę później odbył się wywiad z moim przyjacielem.
-Największe kłamstwo jakie kiedykolwiek powiedziałeś?-Shawn zastanowił się przez chwilę. Sama byłam ciekawa odpowiedzi na to pytanie.

- Wybacz Lena-spojrzał w kamerę. - Te spaghetti nie było dobre -zmarszczył czoło

1 komentarz:

  1. Ta końcówka mnie rozwaliła na kawałki. Czekałam na wyznanie od Luke, bo mi coś z nim nie pasi, a tu o spaghetti. O, właśnie. Dawno nie jadłam, dzięki za zrobienie mi chęci.
    No i wiesz co teraz napiszę...
    CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM

    OdpowiedzUsuń