Wróciłam do domu. Weszłam do środka. Zaczęłam płakać w progu. Vic natychmiast pojawiła się w pokoju.
-Lena. - przytuliła mnie
- To wszystko moja wina -powiedziałam
przez łzy. Blondynka pogłaskała mnie po głowie próbując uciszyć płacz. Krople słonej wody spływały mi po policzkach. Wodospad łez.
-Nic na tym świecie nie jest twoją winą. Pomysł O tym co osiągnęłaś. Twoi fani ci zazdroszczą. Mamy pieniądze. Rozchmurz się.-odsunęła się - Już dobrze. Teraz będziemy jeść lody. Mam mał.... -flesz kamer przedostał się przez żaluzje. Vic zaczęła biegać i zasłaniać wszystkie. Zamknęłam się w swoim pokoju jeszcze raz. Chciałam być sama. Nie potrzebowałam nikogo więcej. Wyjęłam swoją płytę winylową i załadowałam ją do adaptera. Stary
zabytek który odziedziczyłam po babci. Uwielbiałam jej słuchać.
***
Jack POV
Siedziałem i myślałem co ja najlepszego zrobiłem. Wypuściłem
dziewczynę,która była dla mnie całym światem. Kochała mnie a ja ją. Po prostu dałem jej odejść.
-Hej,Jack?- Nash wszedł do środka jakby był u siebie
- Co?-rzuciłem zły
- Prasa jest na dole. Co się stało?-podszedł do mnie powoli.
- A jak myślisz?-podniosłem głowę,żeby spojrzeć na bruneta zapłakanymi oczami.



Jack jesteś zły. Ciulu, najpierw zrywasz a potem takie wylewanie łez. Nie masz głowy do takich spraw, umieraj. (Oh, spokojnie trumnę ci zamówię :) No chyba, że potem wpierdolisz się w związek Shawna i Leny, to nie odpuszczę.)
OdpowiedzUsuńZawał maleje: ------^-^ 52%
CZEKAM, CZEKAM, CZEKAM, CZEKAM.
ile sie dzieje, wow ;-;
OdpowiedzUsuń