sobota, 27 lutego 2016

Rozdział 39

Powiedział mi wszystko co leżało mu na sercu.
-Jest jeszcze jedna rzecz. -spojrzał na mnie ponownie
-Hm?
-Ja...-przerwał- Chcę iść na premierę filmu i zadeklarowałem się że pójdę z tobą.-uśmiechnęłam się
-Muszę korzystać.
***
W końcu trzeba było wytłumaczyć małemu co się dzieje. Podeszłam do niego kiedy bawił się przy stole na podwórku. Postawiłam kosz z jedzeniem na ławce.

-Cześć. -zmarszczył brwi
- Hej. Mama mówiła że chcesz porozmawiać.
-Kto?-Vic co ty odwalasz...
- Mama. Zacząłem ją tak nazywać.
- Słuchaj... Mam tylko jedno zdanie. Obiecaj mi tylko,że nic się nie zmieni,dobrze?-przytuliłam go -Jestem chora-szepnęłam
-Chcesz mnie opuścić jak tata? -oderwał się ode mnie natychmiastowo. -Obiecałaś!-krzyknął i zapłakany pobiegł do domu.
***
Po tym zdarzeniu musiałam odetchnąć. Usiadłam przy basenie. Nie wiem czy czekałam na coś czy na kogoś. Po prostu z czystym umysłem oddychałam. Lubiłam taką pogodę.
-Przyszła dziewczyna co ma nas ogarnąć. -oznajmiła podekscytowana Vic. No tak. Miała na tym wywiadzie ogłosić że jest zaręczona. Nie mogę się doczekać wesela. W końcu będę mogła zobaczyć ją szczęśliwą.
Poszłam więc za moją przyjaciółką. Weszłam do domu. Kobieta przywitała się ze mną i zaczęła czesać dokładnie moje blond włosy.

1 komentarz:

  1. Śmiałabym się gdyby nagle się okazało, że przed ślubem Cam całuje się z tą suką, jak było w twoim śnie. :""""""""")
    Ty chyba wiesz, że ja chcę kolejny, prawda? Oj bardzo dobrze wiesz. ;* Daj mi go!
    CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM

    OdpowiedzUsuń