-Będziesz Panią Dallas. Wow -włożyłam pierścionek - Nigdy nie myślałam że sobie tak ułożysz życie. -oddałam jej biżuterię - Czekam na Was. -nie. Proszę. Nie zniosę mówienia o przyszłości która się na pewno nie odbędzie -Chodzi o Shawna i Ciebie. Całowaliście się. Teraz czas na chodzenie i ślub.
-Skąd wiesz?- spojrzałam na nią
-Jestem twoją siostrą. -roześmiała się. Zlustrowałam ją wzrokiem-Shawn powiedział Cameronowi on mnie,zadowolona?
-Pamięta. -Pamiętał wszystko a nie chciał mi powiedzieć. Czuł że żałowałam. Dostałam powiadomienie ze snapchata. To nie Shawn. To jakaś fanka. Ale jak już byłam w aplikacji,sprawdziłam snapy Shawna. Jechał na deskorolce uśmiechnięty i w okularach.
***
Postanowiłam się przejść. Dokładnie mówiąc do Shawna. Nie odzywał się parę dobrych dni. To zaczyna się robić uciążliwe. No to stoimy. Przed jego domem. Zapukałam. Natychmiast w drzwiach stanął on. -Cześć. Czemu się nie odzywasz ?-zobaczyłam jego wory pod oczami i poczułam dziwny zapach.
-Nie mam ostatnio czasu-nawet nie wysilił się żeby wymusić uśmiech
- Kłamiesz. O co chodzi -popchnęłam chłopaka do środka i sama usiadłam na oparciu kanapy.
-Nie zaprosiłem Cię do środka-powiedział zamykając drzwi
-Mam to gdzieś. -założyłam ręce
-A ja nie! Jeśli masz znowu wciskać mi jakieś bzdury to natychmiast wyjdź!-krzyknął. Podniósł głos na mnie.
-O co ci chodzi?-spokojnie szepnęłam.
-Dlaczego mi nie powiedziałaś że jesteś chora?! Żebym nie był zraniony?! Żebym nie cierpiał?! -podniósł rękę. Jego mama podbiegła i złapała go za ramię. Chwilę później dołączył jego ojciec.
Płakałam. Chciał mnie uderzyć. Wiem,że sobie na to zasłużyłam. Powinnam porządnie dostać od kogoś. Ale nadal nie rozumiem. On właśnie był jednym z ludzi którzy nawet muchy by nie skrzywdził.-Lena?-mama chłopaka podeszła do mnie
-Chciał mnie uderzyć... on...
-Spokojnie...-przytuliła mnie
Znajdę twój adres zamieszkania chujku i Cię znajdę:)))) albo w sumie nie muszę, bo sam powiesz adres za te 5 lat;)))
OdpowiedzUsuńJA ZOSTAWIAM WSZYSTKO INNE BEZ KOMENTARZA.
CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM,CZEKAM